Jak polskie firmy radzą sobie z brakiem rąk do pracy?

Skutki pandemii koronawirusa, skumulowana konsumpcja po kwarantannie, nasilające się zjawisko rynku pracownika skutkują rosnącym problemem z zapełnianiem braków kadrowych w Polsce – aktualna sytuacja rynkowa dla wielu polskich przedsiębiorców działających w różnych branżach nie należy do najłatwiejszych. Jak radzą sobie firmy z tymi trudnościami? Na to pytanie odpowiada Mariusz Hoszowski, prezes firmy Smart Work.


Z danych firmy Smart Work wynika, że praktycznie nie ma branży, w której nie brakuje pracowników – wykonujących zarówno prace fizyczne, jak i umysłowe. A braki kadrowe to dla przedsiębiorców brak możliwości realizacji zleceń, a w dalszej perspektywie – utrata klientów.Ostatni czas dla wielu polskich, jak i zagranicznych przedsiębiorstw, jest wyjątkowo gorący. Wiąże się to ze skumulowaną konsumpcją po okresie kwarantanny, skutkującą zwiększoną ilością przyjmowanych zamówień. Co więcej, między innymi w Polsce planowane są inwestycje, które zakładają przeniesienie linii produkcyjnych z Chin do Europy.

W Polsce konsekwentnie brakuje rąk do pracy. Dlatego podstawowym źródłem pozyskiwania nowych pracowników na polskim rynku pracy są pracownicy ze wschodu – głownie Ukraińcy, ale nie tylko. W związku z wydarzeniami politycznymi, obserwujemy wzmożoną aktywność obywateli Białorusi, na rynku pracy przybywa także Gruzinów oraz pracowników z państw byłego związku radzieckiego. – mówi Mariusz Hoszowski, prezes firmy Smart Work.

Źródła współpracy

Jak wyjaśnia prezes firmy Smart Work, większe firmy, generalnie pozyskują pracowników przez agencje pracy. Z kolei w mniejszych biznesach, gdzie mowa jest o kilku osobach, występuje raczej rynek wtórny:

Rynek wtórny oznacza poszukiwanie zagranicznych pracowników wśród osób, które już zdążyły związać się z Polską, osiedlając się „na własną rękę”. Dla firm bardzo wygodne jest jednak skorzystanie z usług agencji pracy, która – oprócz samej rekrutacji – zajmie się kompleksową obsługą tych pracowników – nie tylko w sferze bytowej. Jest to złożony proces – rekrutacja, legalizacja pobytu, zakwaterowanie, transport, tłumaczenie dokumentów, organizacja całości pobytu, wymiana pracowników wyjeżdżających na nowych – przy jednoczesnych barierach językowych. Stąd firmy z różnych gałęzi przemysłu chętnie wykorzystują agencje pracy do obsługi tego procesu.

Co zyskują pracodawcy? Niezależnie od branży, podstawową korzyścią jest wykwalifikowana, dostosowana do oczekiwań i stanowiska kadra pracownicza, która zapełnia luki kadrowe, nierzadko umożliwiając funkcjonowanie firmy. Co więcej, takie wsparcie stosuje się również w celu obniżenia i optymalizacji kosztów danej działalności.

Profesjonalne wsparcie

A jak wygląda sama współpraca takiej instytucji z przedsiębiorstwem? Jak mówi Mariusz Hoszowski, kluczem każdej kooperacji jest odpowiednie rozpoznanie potrzeb danej firmy, określenie jej aktualnych wymagań dotyczących rodzaju pracy, kwalifikacji pracowników oraz zmianowości. Oprócz tego, istotnym czynnikiem jest lokalizacja zakładu pracy i miejscowego rynku nieruchomości, potrzebnego w procesie relokacji zagranicznych pracowników. Jak widać, jest to bardzo złożony proces logistyczno-koncepcyjny, na podstawie którego w późniejszym czasie poszukiwani są w kilkuset miejscach pracownicy o odpowiednich dla danego klienta kwalifikacjach, pozwalający na zapełnienie braków kadrowych i umożliwiający bieżącą obsługę zamówień.