Dekoltowy zawrót głowy… jak wybrać fason właściwy dla nas?

Wycięcie w ubraniu, odsłaniające szyję, ramiona, piersi lub plecy – tak brzmi definicja dekoltu. Jednak warto dodać, że to wycięcie może mieć wiele kształtów, które będą się różnie prezentować – w zależności od typu naszej figury, stylu, okoliczności, a także tego, z czym je zestawimy. Jak w takim razie odnaleźć się w tym gąszczu propozycji? Sklepy wcale nie ułatwiają nam zadania i oferują właściwie każdy rodzaj dekoltu, jaki nam się zamarzy, dlatego warto zapoznać się z kilkoma wskazówkami i podejść do tego z głową!

Na początek odpowiedzmy sobie na bardzo istotne pytanie. Czy głębszy dekolt – na przykład taki w kształcie litery „V” – może prezentować się elegancko? Oczywiście! Pod warunkiem, że będziemy pamiętać o kilku prostych zasadach. – Jeśli decydujemy się na pokazanie nieco więcej „na górze”, zadbajmy o to, by „dół” miał odpowiednią długość – najlepiej do kolan i poniżej. Przy głębokich dekoltach mini i ultramini odpadają, chyba że czujemy się naprawdę dobrze odsłaniając dużo ciała i wybieramy się do klubu czy na randkę. Choć w takich sytuacjach rozwiązaniem bardziej „classy” (z ang. szykownym – przyp.red.) może się okazać kombinezon z krótkimi nogawkami. Pozwoli równie dobrze wyeksponować nogi, a będzie mniej oczywisty niż króciutka sukienka – mówi stylistka KiK. – Przy dużych dekoltach świetnie sprawdzają się również stonowane kolory: szykowny granat, czerń, ale też beże, biele, brązy czy „zgaszone” i pastelowe odcienie – dodaje ekspertka KiK.

Dla tych z pań, które stoją po przeciwnej stronie barykady i mają pewne opory przed eksponowaniem swojego ciała, dobrym rozwiązaniem są dekolty, które odsłaniają i tym samym skupiają uwagę na ramionach. – To szalenie modne (już kolejny sezon!) rozwiązanie, które sprawdzi się właściwie przy każdym typie sylwetki. Jeśli mamy długie włosy, warto je upiąć – na przykład w luźny kok nad karkiem – i uzupełnić stylizację wiszącymi, długimi kolczykami. Dzięki temu, oprócz linii ramion, podkreślimy również szyję (długie kolczyki optycznie ją wysmuklą) – radzi specjalistka KiK.

Ramiona można też wyeksponować w inny, nieco bardziej wymagający, ale też robiący spore wrażenie sposób. – Chyba każda z największych gwiazd sięgnęła chociaż raz po suknię z asymetrycznym dekoltem na tzw. wielkie wyjście. Nic dziwnego, to naprawdę zwraca uwagę, dodając przy tym sylwetce lekkości i dynamizmu – zauważa stylistka KiK. Na co dzień taki dekolt może być jednak wyzwaniem, bo wymaga noszenia specjalnego biustonosza bez ramiączek lub jego braku. Do pracy czy na zakupy niekoniecznie jest więc wygodnym rozwiązaniem, za to na wszelkiego rodzaju wyjścia i imprezy – na przykład wesela – wręcz przeciwnie. Asymetrycznemu dekoltowi w przypadku propozycji z sieciówek często towarzyszy – „wypromowana” już w zeszłym sezonie za sprawą tzw. dekoltów carmen (hiszpańskich) – falbana. – To duet wprost stworzony dla pań o niewielkim biuście – mogą w tym przypadku zrezygnować z biustonosza, a dodatkowy materiał nie tylko ukryje jego brak, ale też optycznie powiększy piersi – radzi ekspertka KiK.

Na koniec warto przywołać chyba najbardziej uniwersalną propozycję, która – w zależności od fasonu ubrania – sprawdzi się zarówno na co dzień, do pracy, jak i na imprezę czy randkę. O co chodzi? Za sprawą letnich muzycznych festiwali, które od kilku lat święcą triumfy na całym świecie, powróciła również moda na boho, styl hippie i folkowe akcenty. Dzięki temu bez trudności znajdziemy sukienki i bluzki z okrągłymi marszczonymi dekoltami, które przypominają nieco ludowe stroje, choć w zdecydowanie unowocześnionej wersji. – Takie wykończenie i kształt dekoltu jest subtelne i urocze, a do tego ładnie podkreśla zarówno mniejszy, jak i większy biust, mimo że jest on zakryty. Dzięki temu równie dobrze pasują do niego dżinsy czy luźne spodnie z materiału, co krótkie spódniczki – mówi stylistka. – Świetnym dopełnieniem takiej boho stylizacji są sandałki czy klapki na koturnach, duże torby-worki, które pomieszczą masę drobiazgów i… apaszki – można przewiązać nimi kucyk, zasupłać na pasku torebki czy ozdobić szyję – podpowiada ekspertka KiK.